Ciągniki rolnicze na drogach całego regionu. Protest także w Szczecinku [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Szczecinecki protest rolników
Szczecinecki protest rolników Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Długie kolumny ciągników utrudniały we wtorek (18 stycznia) życie kierowcom w całym regionie. Zachodniopomorski protest rolników zmobilizował wielu z nich do wyjazdu na drogi.

Rolnicy wyjechali na drogi w powiecie koszalińskim – na DK 6 między Biesiekierzem, Koszalinem a Sianowem oraz na DK25 między Bobolicami a Białym Borem. W powiecie drawskim na DK 20 między Złocieńcem a Czaplinkiem i między Wierzchowem a Złocieńcem. W powiecie szczecineckim na DK 11 między Szczecinkiem a Sokolnikiem i w powiecie kołobrzeskim na DK 6 między Rzesznikowem a Karlinem.

Kilkadziesiąt pojazdów rolniczych i traktorów zebrało w rejonie ulicy Poprzecznej, przy wylocie ze Szczecinka na Koszalin. Pojazdy w żółwim tempie jeździły krajową „jedenastką” do Sokolnika i z powrotem do Szczecinka, znacznie utrudniając ruch na drodze. Mimo iż protestujący stosowali się do zaleceń policji (5 pojazdów i 200-metrowa przerwa między kolejną piątką), to na trasie sporych komplikacji i korków nie dało się uniknąć.

To jeden z wielu podobnych protestów rolników, które odbyły się na Pomorzu Zachodnim. Związki zawodowe w naszym regionie chcą, aby polityka państwa uwzględniała specyfikę rolnictwa Polski Północnej i Zachodniej – chodzi o to, że tu rodzinne gospodarstwa mają do 300 ha i rolnicy chcą, aby nie różnicować ich pod względem dostępu do wsparcia unijnego, co może zagrozić suwerenności żywnościowej Polski.

- Jest źle –

mówi Tomasz Kolak z Żółtnicy koło Szczecinka, który z rodzicami gospodaruje na około 300 hektarach specjalizując się w uprawie zbóż. –

Tamten rok był jeszcze, jeszcze, ale ten będzie straszny. Popularny nawóz RSM kupowaliśmy rok temu po 850 zł za tonę, teraz kosztuje 3,2 tys. zł. Aby to zrekompensować pszenica musiałaby kosztować 2 tys. zł za tonę, a kosztuje coś ponad 1,2 tys. zł.

Ponadto rolnicy chcą wdrożenia tarczy antykryzysowej w rolnictwie łagodzącej skutki pandemii, wieloletnich niekorzystnych warunków pogodowych oraz gwałtownego wzrostu kosztów produkcji rolnej.

Doraźnie pilne do rozwiązania jest pilne rozwiązanie problemu odszkodowań za skutki suszy w 2021 roku w województwie zachodniopomorskim. - Żądamy, aby odszkodowanie wynosiło po 1000 złotych do hektara uprawy jarej i upraw strączkowych oraz po 700 złotych do hektara uprawy ozimej, przy czym łąki i pastwiska powinny być traktowane jak uprawy ozime – protestujący domagają się zmian w definicji suszy, a także w obrocie ziemią państwową, do której łatwiejszy dostęp powinny mieć gospodarstwa rodzinne.

Są także postulaty dotyczące wsparcia dla przetwórczości rolnej pracującej na rzecz rodzinnych gospodarstw czy minimalizowania ryzyka w produkcji rolnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie