Ciepło z MEC Szczecinek wkrótce zdrożeje. W rejonie osiedla Zachód drastycznie [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Przed nowym sezonem grzewczym MEC wymienił komin w kotłowni "Browarowa"
Przed nowym sezonem grzewczym MEC wymienił komin w kotłowni "Browarowa" Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Szykują się nawet 20-procentowe podwyżki cen ciepła w szczecineckim MEC. To nie tylko efekt drożejącego węgla, ale przede wszystkim koszmarnie drogich uprawnień do emisji dwutlenku węgla, które musi płacić firma.

W nowy sezon grzewczy Miejska Energetyka Cieplna w Szczecinku weszła jeszcze ze starymi cenami, ale w Urzędzie Regulacji Energetyki na akceptację czeka już wniosek o nowe stawki.

CZYTAJ TEŻ:

Oczywiście wyższych, i to sporo. – Od nowego roku chcemy podnieć ceny ciepła od 10 procent z kotłowni KR2 przy ulicy Sikorskiego i „Browarowej” z Cieślaka – mówi Marek Szabałowski, prezes szczecineckiego MEC. – O 20 procent wzrośnie ciepło z kotłowni KR1 na osiedlu Zachód. Nowe stawki już właściwie powinny obowiązywać.

Skąd te różnice? Wszystko z powodu rosnących kosztów kupna tzw. uprawnień do emisji CO2, czyli dwutlenku węgla, które płacą firmy go emitujące. Sęk w tym, że od instalacji energetycznych o mniejszych mocach (jak kotłownie „Browarowa” i KR2) są one niższe niż od większych (jak KR1). Mimo, że np. MEC zainwestował gigantyczne pieniądze, aby kotłownia na osiedlu Zachód była ekologiczna i nowoczesna spełniając wszelkie normy ochrony środowiska.

Szef MEC-u ma jeszcze cień nadziei, że może podwyżka będzie niższa, bo uprawnienia do emisji CO2 handluje się na giełdzie, a tam o cenie często decydują trudne do wyjaśnienia czynniki.

Ale cudów raczej mieszkańcy Szczecinka nie powinni się spodziewać – „zielone certyfikaty” windują cenę energii wytwarzanej z paliw kopalnych w ramach unijnej polityki klimatycznej. Dość powiedzieć, że całkiem niedawno cena jednego uprawnienia to około 57 euro. Polska sprzedaje je na giełdzie, co roku rząd pozyskuje z tego tytułu około 6 miliardów złotych, z czego połowa jest przeznaczana na inwestycje ekologiczne. – Dość powiedzieć, że w zeszłym sezonie kupowaliśmy opał (miał węglowy – red.) po około 250 zł za tonę, a za uprawnienia do spalenia tej tony musieliśmy zapłacić około 500 zł – mówi Marek Szabałowski.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie