Co dalej z plażą wojskową w Szczecinku? Pewnie nic [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Na plaży wojskowej zapewne w tym roku nie będzie ratowników, raczej też nie po wstanie plażowa knajpka
Na plaży wojskowej zapewne w tym roku nie będzie ratowników, raczej też nie po wstanie plażowa knajpka Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Plaża wojskowa nad szczecineckim Trzesieckiem nie będzie już oficjalnym kąpieliskiem. Jest co prawda pomysł urządzenia tam „strefy chillout”, ale pewnie rozbije się o koszty.

Z popularną plażą wojskową przy ulicy Kilińskiego nad jeziorem Trzesiecko w Szczecinku co jakiś czas jest problem z jakością wody – w ostatnich latach sanepid kilkukrotnie zakazywał tam kąpieli z powodu wykrycia bakterii z grupy coli.

- Takie zdarzenia mają wpływ na opinię służb sanitarnych przy wydawaniu pozwoleń na następne lata –

wiceburmistrz Szczecinka Maciej Makselon mówi, że w tym roku z uzyskaniem takiej pozytywniej opinii byłyby problemy. Stąd na majowej sesji Rady Miasta stanie projekt ustalenia listy oficjalnych kąpielisk nad Trzesieckiem już bez plaży wojskowej. Zwykle takie miejsca nad jeziorem – z ratownikami i odpowiednią infrastrukturą – były trzy. Na sezon letni 2022 zostaną (o ile zgodzą się na to radni) dwa – tzw. plaża płatna, czyli miejska przy ulicy Mickiewicza i Mysia Wyspa po drugiej stronie jeziora.

CZYTAJ TEŻ:

Plaża wojskowa – w odróżnieniu od pozostałych, którymi zarządza Ośrodek Sportu i Rekreacji – przechodzi pod kuratelę Samorządowej Agencji Promocji Kultury. I tam właśnie kroki skierował przedsiębiorca, który ma – lub może raczej miał – pomysł, aby okolice dawnego kąpieliska zamienić w strefę rozrywki i wypoczynku. - Miałaby tu powstać letnia „strefa chillout”, z kontenerem mieszczącym gastronomię, leżakami, parasolami itp. - dodaje Maciej Makselon.

W SAPiK-u toczyły się nawet na temat wydzierżawienia terenu rozmowy, ale te ostatnio utknęły w martwym punkcie. Jak się dowiadujemy, sprawa rozbija się o koszty doprowadzenia energii elektrycznej do „strefy chillout”. Najbliższe przyłącze energetyczne jest bowiem przy stanicy wędkarskiej, jakieś 100 metrów od miejsca od planowanego kontenera. Dociągnięcie tam prądu to wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Miasto ani SAPiK nie poniesie takich kosztów, przedsiębiorcy także ponoć się to nie uśmiecha. Jeżeli problem nie zostanie rozwiązany, pomysł zapewne pozostanie na papierze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie