Dawna przystań leśników nad Trzesieckiem w Szczecinku. Zakątek nad jeziorem GALERIA

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Przystań leśników, lata 70 Mikołaj Chyl
Stanica wodna leśników w Szczecinku lat służyła nie tylko wodniakom. Dziś w tym miejscu nad jeziorem Trzesiecko stoi pub irlandzki.

Charakterystyczny budynek z wieżyczką obok dzisiejszej restauracji Jolka i hotelu Active w szczecineckim parku został wzniesiony w latach 60. przez leśników. Dodajmy, że miasto było wówczas i jest nadal siedzibą zarządu Lasów Państwowych na terenie Pomorza Środkowego – wtedy dyrekcja urzędowała dosłownie za miedzą budowanej przystani przy ulicy Kościuszki. Leśnicy mieli wówczas całkiem pokaźną flotyllę jednostek pływających, część odziedziczonych jeszcze po Niemcach.

CZYTAJ TEŻ:

Dawni gospodarze Neustettin zostawili po sobie sporo łodzi (w tym dwa spacerowce) i naprawdę niezłą bazę wodniacką. Na wysokości ulicy Lelewela – jakieś 150 metrów od Jolki – nad brzegiem Trzesiecka stała przystań klubu wioślarskiego Concordia.

Po sąsiedzku, dosłownie tuż za płotem znajdował się hangar przystani Jolka, która w latach późniejszych stała się bazą szczecineckich kajakarzy klubu Darzbór. Drewniany budynek przystani leśników, z charakterystyczną wieżyczką i pomostami, był jednym z ładniejszych obiektów wodniackich w Szczecinku, jeżeli nie najładniejszym. Sprzyjała także lokalizacja: w cichej zatoczce tworzoną przez półwysep zwany przez miejscowych Tajwanem.

Pan Marcin Chyl udostępnił nam zdjęcia wykonane przez jego ojca, zmarłego w roku 1991 Mikołaja Chyla (arcyciekawa postać, wówczas szef wydziału sportu w Powiatowej Radzie Narodowej, sędzia piłkarski, pomysłodawca ligi ping-ponga, radny PSL w pierwszej demokratycznej Radzie Miasta z roku 1990) z pokładu śmigłowca na początku lat 70. Widać na nich nie tylko bazę leśników, ale i sąsiednią Jolkę i kawałek panoramy Szczecinka.

Już w nowej Polsce przystań kajakarzy będącą w dramatycznym stanie technicznym kupił prywatny inwestor, który od podstaw – choć w zbliżonym kształcie zewnętrznym – odbudował jako restaurację (urokliwy hotelik powstał dopiero w roku 2012). Dawna przystań nie miała tyle szczęścia, w tym czasie już nie istniała – w roku 2006 – ratusz zlecił jej rozbiórkę z uwagi na zagrożenie konstrukcyjne.

Trudno nam dokładnie prześledzić zmiany własnościowe przystani leśników. Już w latach 70. była własnością powiatu i działał tam ośrodek sportów wodnych. W latach 80. całkiem nieźle prosperował tam sklep żeglarski Intersport, później przez prawie dwie dekady siłownia As i sklepik wędkarski. Miasto, które już wówczas było właścicielem, dzierżawiło ją znanemu miłośnikom wędkarstwa Tadeuszowi Stępniowi, nieżyjącemu już niestety. Stan techniczny drewnianej budowli był już jednak na tyle kiepski, że rozebrano ją, a działkę mającą nieco ponad 1110 metrów miasto wystawiło na przetarg. Długo nikt się na nią nie chciał skusić, aż wiosną roku 2014 została sprzedana za 333 tysiące złotych.

W roku 2019 ruszył w tym miejsku Irish Pub Blackrock. Całość ma 563 metry kwadratowe. Na parterze jest pub, kuchnia i całe zaplecze (w sumie 344 metry), na piętrze kilka pokoi hotelowych.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie