Dynia-gigant ze Świdwina. Kalarepy, pomidory i buraki także [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Ta kalarepa ważyła 5,7 kg
Ta kalarepa ważyła 5,7 kg FB Magiczny ogród Aleksandry
Udostępnij:
Aleksandra Kondraczyk ze Świdwina z pasją uprawia ogród, w którym potrafi wyhodować gigantyczne warzywa. Możemy je podziwiać w „Magicznym Ogrodzie Aleksandry” na facebooku.

Aleksandra Kondraczyk ustanowiła właśnie osobisty rekord w wielkości dyni. – To odmiana zielona, choć dla mnie dynia zawsze kojarzyć się będzie z kolorem pomarańczowym – śmieje się nasza rozmówczyni, 22-latka ze Świdwina. – Dynia jeszcze rośnie, jest taka wielka, że nie możemy ją z dwójkę ruszyć z miejsca. Myślę, że może ważyć z 300 kilogramów, ale dokładnie będziemy wiedzieć, gdy ją w końcu zerwiemy i zważymy.

CZYTAJ TEŻ:

Z olbrzymiej dyni pani Ola chce wyselekcjonować nasiona, aby za rok wyhodować jeszcze większą. Ogrodniczka ze Świdwina, mimo iż zajmuje się tym od niedawna, wie, że w tej pracy potrzeba cierpliwości i samozaparcia, aby doczekać się tak imponujących rezultatów. – Miąższ z dyni przeznaczymy do paśnika dla zwierząt w lesie – dodaje.
Okazała dynia to nie jedyne wielkie warzywo z jej upraw. W tym roku z grządek zebrała już m.in. półtorakilogramowego pomidora, kalarepę ważącą 4 kilogramy, czy takie same arbuzy. Jest i 10-kilogramowy burak, kiwano zwany afrykańskim ogórkiem i piękne papryki odmiany… fioletowej.

Swoją pasją pani Ola dzieli się z internautami na swoim profilu na facebooku, założyła także tam fanpage „Magiczny Ogród Aleksandry”, gdzie można obejrzeć zdjęcia filmy z jej ogrodu. Oraz posłuchać, jak udało się jej osiągnąć takie rezultaty.
Tu można śledzić ogrodowe dokonania pani Aleksandry
- Przez kilka lat byłam w domu dziecka, a po jego opuszczeniu wspiera mnie mój opiekun usamodzielnienia – dodaje Aleksandra Kondraczyk. - To właśnie on był pomysłodawcą tego aby prowadzić ogród.

Nasza bohaterka mówi, że nowe hobby pochłonęło ją bardzo i odkryła w sobie duszę ogrodniczki i eksperymentatorki. Praca w ogrodzie bywa ciężka, żmudna, efekty nie przychodzą od razu i nie zawsze wszystko się udaje. Ale koniec końców radość z imponujących plonów wszystko wynagradza. - Pokochałam to, oddałam całą siebie temu co robię, właściwie pół siebie, bo moim drugim zamiłowaniem jest wędkarstwo – dodaje. - Chciałabym zarazić was moim hobby i pokazać wam, że każdy z was też tak potrafi.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lena
wow! ale wielka… Moja mama też w ogródku ma takie okazy i żal wyrywać :) Dom już sprzątamy powoli na święta i dekorujemy dyniami :D Roomba codziennie jeździ i ogarnia wszystko. W tym roku będziemy mieli sporo gości, także trzeba się postarać :)
Dodaj ogłoszenie