Inni stawiają na wodór. Szczecinek postawił na autobusy elektryczne [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Taki autobus - też przecież elektrycznym - zasilany jest ogniwem wodorowym
Taki autobus - też przecież elektrycznym - zasilany jest ogniwem wodorowym biuro prasowe Solaris
W Koninie – pierwszym mieście w Polsce – jeździć będzie wodorowy autobus miejski. Szczecinek stawia na klasyczne elektryki.

Autobusy spalinowe, mimo wciąż udoskonalanych silników, to wciąż pojazdy mało ekologiczne. I powoli będą odchodzić do lamusa w tempie zależnym od wyczerpywania się pokładów paliw kopalnych. Elektromobilność to już nie pieśń przyszłości, rewolucja dzieje się na naszych oczach.

CZYTAJ TEŻ:

Szczecinek postawił na nią kilka lat temu zakupując 10 autobusów elektrycznych. Inną drogą chce pójść Konin, który także przymierza się do wymiany taboru Miejskiego Zakładu Komunikacji na elektryczny. Ale najwyraźniej zamierza pójść inną drogą, bo to właśnie w Koninie podpisano umowę na 4-letnią dzierżawę autobusu wodorowego. To Solaris Urbino 12 hydrogen z podpoznańskiej fabryki potentata na rynku autobusów. Pojazd zostanie dostarczony do MZK Konin w przyszłym roku.

Wcześniej, bo już w tym roku, w Koninie powstanie pierwsza ogólnodostępna stacja tankowania wodoru. Autobus wodorowy to bowiem także pojazd napędzany silnikiem elektrycznym, ale zasilanym z własnych ogniw wodorowych. Wodór przechowywany jest w postaci gazowej, w umieszczonych na dachu zbiornikach.

To zasadnicza różnica w porównaniu do innych pojazdów „na prąd”, które wożą ze sobą ciężkie baterie. Ich główną wadą (oprócz tego, że z czasem tracą wydajność i trzeba je wymienić, a to kosztuje i to sporo) jest relatywnie krótki zasięg i konieczność długiego ładowania akumulatorów. Z ekologią też bywa różnie – prąd do zasilenia baterii trzeba przecież wyprodukować, póki co w elektrowniach opalanych węglem.

Na takie rozwiązanie kilka lat temu zdecydowała się Komunikacja Miejska Szczecinek. Z pomocą unijną wybudowano infrastrukturę do ładowania baterii i zakupiono 10 pojazdów Ursus Bus. Autobusy spisują się nieźle, choć sen z powiek szefom KM spędza upadek producenta i związane z tym komplikacje gwarancyjne. Mimo to szczecinecki przewoźnik nadal zamierza iść tą drogą i będzie aplikował do kolejnego projektu, aby pozyskać dotację ma zakup nowych elektryków.

CZYTAJ TEŻ:

Pojazdy wodorowe mają bardzo długi zasięg, tankowanie paliwa trwa tyle samo co wlanie oleju napędowego do autobusu spalinowego. Auto na wodór jest ciche, ekologiczne, bo jedynym produktem ubocznym jest para wodna i ciepło. – Pierwsze autobusy wodorowe dostarczyliśmy do Hamburga już w roku 2014, ten dla Konina jest pojazdem nowej generacji będącym w naszej ofercie od 2019 roku – mówi Mateusz Figaszewski, rzecznik prasowy Solarisa. – Cena takiego pojazdu wynosi od 650 do 700 tysięcy euro, ale będzie spadać wraz z upowszechnieniem się tej technologii.

To sporo (ponad 3 mln złotych), więcej niż np. szczecineckie Ursusy, które KM Szczecinek kupowała po około 2 miliony zł, ale kierunek „wodorowy” wydaje się bardziej perspektywiczny. I – wliczywszy koszt wymiany baterii – relatywnie tańszy.

MZK Konin już wcześniej testował krótko autobus wodorowy, teraz sprawdzi go w czasie kilkuletniej dzierżawy. Jeżeli próba wypadnie pomyślnie, zapewne zdecyduje się na wymianę taboru na wodorowy.
Fot. biuro prasowe Solaris

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie