Jak obniżyć opłaty za wywóz śmieci w gminie Szczecinek. Pomysł Czytelniczki

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Mieszkanka gminy wiejskiej Szczecinek apeluje o zmniejszenie częstotliwości opróżniania koszy na śmieci, co pozwoliłoby – jej zdaniem – obniżyć rosnące opłaty za odbiór śmieci. Dri

Od października mieszkańcy gminy wiejskiej Szczecinek płacą więcej za wywóz – stawka wzrosła z 25 do 27 złotych miesięcznie od osoby za śmieci posegregowane. To sporo, nic więc dziwnego, że mieszkańcy szukają pomysłów na obniżkę kosztów.

Sprawę zgłosiła nam jedna z mieszkanek gminy wiejskiej Szczecinek (dane do wiadomości redakcji). -

Chodzi o gminne gospodarowanie odpadami –

pisze.

- Śmieci wywożone są dwa razy w miesięcznie. Rocznie płace 1944 zł . Ale kosz każdego miesiąca jest pełny, ale tylko w połowie, Czy więc nie lepiej byłoby dla nas mieszkańców, aby śmieci były wywożone tylko raz w miesiącu? Rocznie daje mojej rodzinie wydatek rzędu 972 zł. A tak pieniądze zarobione przez małżonka idą w błoto, niestety taka jest prawda.

Ponadto od października weszła opłata od osoby – dodaje Czytelniczka. - Czytając gazety trafiłam na ciekawy artykuł dotyczący gminy Rzeczenica. Gmina Rzeczenica kupiła w roku 2019 samochód-śmieciarkę, który zajmuje się wywozem odpadów. Dzięki temu każdy mieszkaniec płaci 12 zł od osoby. Samochód był 9-letni, miał 200 tysięcy kilometrów na liczniku i gminę kosztował około 230 tysięcy zł netto. Gmina Rzeczenica liczy sobie 3614 mieszkańców 3614 (stan z roku 2017). 3614x 12 zł daje 43368 zł miesięcznie. Ponadto pan zajmujący się gminą stwierdza, że mieszkańcy płacą tylko i wyłącznie za faktyczny koszt śmieci, bo gmina nie zarabia na tym. W naszej gminie Szczecinek mieszkańców jest 9308 (stan z roku 2017). 9308 razy 27 zł daje 251 360 zł. A ponieważ odpady są wywożone dwa razy w miesiącu, czyli 251 316 zł razy dwa daje to 502 632 zł. Czy nie lepiej jest zakupić samochód, który ulży każdemu mieszkańcowi? Liczby mówią same za siebie.

Z tymi wyliczeniami nie godzi się wójt gminy Szczecinek Ryszard Jasionas:

- Starej stawki nie można było dłużej utrzymać w obliczu rosnących kosztów, zasada jest taka, że wywóz i zagospodarowanie śmieci muszą się bilansować z wpływami od mieszkańców. Gmina na tym nie zarabia, ani nie dopłaca, co można w każdej chwili sprawdzić.

Wójt tłumaczy także, że to iż ktoś zapełnia pojemnik na odpady do połowy nie oznacza, że śmieciarki jadą na wpółpuste na składowisko. – Jadą pełne – Ryszard Jasionas mówi, że częstotliwość wywozu śmieci regulują przepisy rangi ustawy i gmina musi się do nich dostosować. A receptą na puste w połowie pojemniki może być zmniejszenie ich pojemności.

Nasz rozmówca dodaje także, że rozwiązania przyjęte w Rzeczenicy i wyliczenia Czytelniczki nie do końca pokazują pełen obraz sytuacji i kosztów, bo śmieciarka sama nie jeździ i w rachunku trzeba uwzględnić płace, paliwo, naprawy itp..

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie