Jak Wielim Szczecinek zdobywał Plac Czerwony w Moskwie [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Piłkarze i działacze Wielimia na Placu Czerwonym w Moskwie
Piłkarze i działacze Wielimia na Placu Czerwonym w Moskwie arch. Wojciech Milewski
Udostępnij:
Wyprawa piłkarzy Wielimia Szczecinek do Armenii w roku 1991 zakończyła się w Moskwie. Ale wspomnienia zostały.

Zdjęcia z tej niezwykłej eskapady zachowały się archiwum Wojciecha Milewskiego, ówczesnego działacza klubu Wielim Szczecinek. Szczególne wrażenie robi fotka piłkarzy, trenera Kazimierza Lisa, człomka zarządu Wielimia Wojciecha Milewskiego, byłego naczelnika miasta Witolda Gładkowskiego na Placu Czerwonym w Moskwie.

CZYTAJ TEŻ:

Był rok 1991, a więc tuż po upadku Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, puczu Janajewa i wybiciu się na niepodległość kolejnych sowieckich republik. I zerwaniu zależności krajów Europy Wschodniej – w tym Polski - od Moskwy.

- Wcześniej w Szczecinku gościliśmy piłkarzy z Armenii i to miała być sportowa rewizyta Wielimia u Ormian – wspomina Sebastian Lewczuk, sympatyk klubu.

- Była to młodzieżowa reprezentacja Armenii, mieli u nas obóz, rozegrali kilka sparingów, m.in. z juniorami Wielimia, a że mieszkali w internacie „mechanika”, to jego dyrektor Witold Gładkowski załatwił wizytę naszego klubu w Armenii – dodaje Wojciech Milewski.

Piłkarze jechali przez Mińsk, Smoleńsk aż do Moskwy. – Zespół dotarł do Moskwy i szykował się do dalszej podróży, ale wtedy doszła wiadomość, że w Armenii wybuchła wojna (starcia Ormian z Azerami o Górny Karabach, enklawę na Kaukazie – red.) i z uwagi na bezpieczeństwo zarządzono powrót do Polski. Ale pamiątkowe zdjęcia z Moskwy zostały…

Wielim miał więcej takich piłkarskich przygód. Np. w roku 1977 wielimowcy zmierzyli się z reprezentacją… Tanzanii. Wygrali wtedy 3:1, dziś o takim wyniku z zespołem z Afryki można tylko pomarzyć.

Od kilku już lat w Szczecinku Wielimia nie ma. Po fuzji z lokalnym rywalem Darzborem powstał Miejski Klub Piłkarski Szczecinek. Ale najbardziej zagorzali miłośnicy klubu wierzą, że dojdzie jeszcze do jego reaktywacji. I wrócą czasy, gdy na mecze w 3. lidze przychodziło po kilka tysięcy kibiców. – Ocieraliśmy się wówczas o 2. ligę, gdy w 1985 roku po zwycięstwie nad Gwardią Koszalin byliśmy liderem – wspomina Sławek, jeden z kibiców.

To najjaśniejszy moment w dziejach klubu, najgorszy to rok 2005, gdy rozwiązano drużynę seniorów i startowano niemal od zera.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie