Książka autorki rodem ze Szczecinka podbija serca czytelniczek

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Agnieszka Litorowicz-Siegert
Agnieszka Litorowicz-Siegert archiwum
Druga część powieści „Olszany” autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegert, pisarki i dziennikarki rodem ze Szczecinka, już podbija serca czytelniczek.

Piszę czytelniczek, bo choć nie jestem zwolennikiem wydzielania literatury „kobiecej”, to nie ma wątpliwości, że książka Agnieszki Litorowicz-Siegert adresowana jest do pań. Możemy się zżymać na slogany w rodzaju – „kobieca wrażliwość”, „książka o miłości”, „romans” – ale czy to ma oznaczać coś innego, gorszego? Absolutnie nie.

A pokłady „kobiecej wrażliwości” Agnieszka Litorowicz-Siegert ma niespożyte. Julii, swojej bohaterce z serii (czy dwie książki to już seria? Na pewno jej początek) o Olszanach daje tej uczuciowości sporo, wplata też w jej historię historię własnej rodziny.

Książki Agnieszki – bo nie ukrywam, że mam przyjemność autorkę znać – święcą rynkowe sukcesy. Dla lokalnego patrioty i czytelnika znad Trzesiecka jej twórczość ma dodatkowy walor i zabawa w odnajdywanie szczecineckich wątków. Tytułowe Olszany z pierwszej części książki lokuje w pobliżu Szczecinka, miasta rodzinnego, które – tak jak pisarka – bohaterka wchodząc w dorosłość. Za chlebem, za życiową szansą. Wydaje się, że to zamknięty rozdział, że przyjeżdżać tu można już tylko na rodzinne uroczystości.

Ale nie: spadek, posiadłość na widok, której odżywają wspomnienia z dzieciństwa. Jest i wielka miłość, która czeka na Julię. I mroczna historia sprzed lat.

Druga część Olszan przenosi nas za wschodnią granicę, którą Julia z przyjaciółką przekraczają, aby pożegnać pewną rzecz przynoszącą pecha. Ale też odnaleźć ślady przodków, których po wojnie wyrwano z korzeniami z Kresów Wschodnich. I którzy nigdy tak naprawdę nie zapuścili ich w nowych pomorskich domach – w Szczecinku, w Świdwinie, w Olszanach… Wielu już nie miało szansy wrócić choć na chwilę, aby odwiedzić groby bliskich…

Przypadek zrządził, że akcja powieści rozgrywa się na dzisiejszej Białorusi, której mieszkańcy próbują się właśnie wybić na wolność. To także nadaje jej walor nieoczekiwanej aktualności, choć Agnieszka od polityki stroni.
Więcej nie zdradzę, odsyłam do lektury.

„Olszany. Droga do domu” wydane w roku 2019 były fabularnym debiutem dziennikarki „Twojego stylu”, mającej na swoim literackim koncie wywiady rzeki z Ewą Błaszczyk („Lubię żyć”) i Agatą Młynarską („Moja wizja”) oraz współautorstwo opowiadającego o macierzyństwie kobiet chorujących na raka albumu „Boskie matki”. „Olszany. Kamienna róża” to tegoroczna nowość. Czytelniczki już czekają na ciąg dalszy.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie