Masoni i rycerze spod Barwic. Unikatowe odkrycie archeologów [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Medal masoński znaleziony koło Barwic
Medal masoński znaleziony koło Barwic fot. Maciej Mysik, Andrzej Kuczkowski, Muzeum Regionalne Szczecinek
Sensacja pod Barwicami. Odkryto ślady zamku rycerskiego i masoński medal

Pod auspicjami szczecineckiego Muzeum Regionalnego prowadzone są badania , które mają potwierdzić lokalizację dawnych zamków na terenie powiatu. Podczas poszukiwań w okolicach Barwic udało się odnaleźć ślady dawnej siedziby rycerskiej z pomorskiego rodu Glasenappów.

Zamek w polu

- Obiekt ten był doskonale zachowany jeszcze w drugiej połowie XVIII wieku, potem zaś uległ postępującej degradacji w wyniku prac rolnych – informuje Ireneusz Markanicz, dyrektor muzeum ze Szczecinka. - Dzięki zdjęciom lotniczym oraz analizie dawnych map wytypowano miejsce położenia zamku.

CZYTAJ TEŻ:

Badania za pomocą detektorów metali prowadzili członkowie Eksploracja Kołobrzeg Parsęta, rozpoznanie zaś serią odwiertów realizowali archeolodzy Andrzej Kuczkowski oraz Marcin Krzeptowski. - Dzięki tym badaniom pozyskaliśmy szereg średniowiecznych zabytków: elementów uzbrojenia, okuć, żelaznych elementów budowlanych, które definitywnie potwierdziły nam datowanie i funkcję obiektu – dodaje Ireneusz Markanicz.

Masoni z Barwic?

Co ciekawe, wśród artefaktów natrafiono na unikatowe znalezisko, aczkolwiek z czasów mocno późniejszych niż wieki średnie, gdy zamek istniał. – Znalezisko jest całkowicie zaskakujące i unikatowe, a zarazem związane z jedną z najbardziej tajemniczych organizacji…masonerią – informuje dyrektor.

Chodzi o medal z roku 1838. Wtedy oto wybito pamiątkowy medal upamiętniający 100. rocznicę wstąpienia króla Prus Fryderyka II Wielkiego do wolnomularzy, jak zwano także masonów. - Miało to miejsce nocą 14 sierpnia 1738 roku, na dwa lata przed śmiercią jego ojca Fryderyka Wilhelma I, który był wielkim wolnomularstwa przeciwnikiem – wyjaśniają muzealnicy. - Następca tronu żył w takiej obawie przed surowym ojcem, że dopiero cztery dni po jego śmierci miał wyjawić światu swoją przynależność do loży masońskiej. Od wstąpienia na tron w roku 1740 datuje się również olbrzymi rozwój pruskiego ruchu wolnomularskiego.

Skąd pamiątkowy medal masoński znalazł się na polu pod Barwicami? Tego pewnie już nigdy się nie dowiemy. - Unikatowy zabytek, odnaleziony – nomen omen…14 sierpnia 2021 roku, a więc dokładnie w 283. rocznicę owego wydarzenia, dołączy do pamiątek po szczecineckiej loży masońskiej „Hedwig zum Licht” (można to przetłumaczyć jako Światło Jadwigi) w naszych zbiorach – dodaje Ireneusz Markanicz.

Tajemniczy masoni

Czym było – i wciąż jest – wolnomularstwo? Zwane także masonerią lub sztuką królewską. To ponadnarodowy ruch mający doskonalić ludzi i braterstwo pomiędzy nimi bez względu na poglądy, narodowość i wyznanie. Z uwagi na to, iż przynależność do lóż masońskich – dziś już w mniejszym zakresie – było niejawne, a masoni mieli obowiązek utrzymywać członkostwo swoje i innych w tajemnicy, wolnomularze byli oskarżani o spiski i knowania ponad rządami i granicami. Nazwa ruchu wywodzi się najpewniej od średniowiecznych bractw wolnych murarzy w Anglii lub z francuska od francs mestiers, czyli „wolne zawody”. Tymi słowami określano rzemieślników będących ludźmi wolnymi. Początki sformalizowanej działalności masonów datują się na przełom XVII i XVIII wieku w Anglii. Polska nie pozostawała z tyłu. Już w roku 1721 założono pierwszą polską lożę Czerwone Bractwo, które co prawda szybko się rozpadło.

Odium złego spadło na masonów po Wielkiej Rewolucji Francuskiej, nie tylko dlatego, że realizowała ona wprost cele wolnomularzy burząc porządek ówczesnego świata, ale też wielu rewolucjonistów było wolnomularzami. Do tego dochodził konflikt z kościołem katolickim (jeszcze niedawno wolnomularzom groziła ekskomunika), tajemnicze i niezrozumiałe dla ludzi obrzędy w lożach, system wtajemniczeń. W miarę poznawania kolejnych prawd przechodzi się przez stopnie ucznia, czeladnika i po mistrza, przy czym mnogość rytów i odmian masonerii są dla postronnych obserwatorów jeszcze większą zagadką. Podczas swoich potajemnych spotkań wolnomularze noszą białe rękawiczki, fartuszki. Towarzyszy temu symbolika związana z murarstwem – budowaniem nowego społeczeństwa – kielnia, młotek, cyrkiel, fartuch. Mieszanina symboliki wywodzącej się niekiedy z czasów starożytnych, alchemii, tradycji rycerskiej, dawnych mitów, ale i korzeni chrześcijaństwa i innych religii sprawia, że dla większości osób masoni wydają się groźni i niezrozumiali.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie