Mieszkańcy Marcelina koło Szczecinka skarżą się na ciężarówki: - Droga nie dla nich [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Tak wygląda droga obecnie
Tak wygląda droga obecnie Czytelnik
Ciężarówki wożące ziemię z budowy ulicy na osiedlu Marcelin w Szczecinku korzystały z drogi, która nie jest dostosowana do takiego tonażu. Po naszej interwencji zmienią trasę.

O pomoc poprosili nas mieszkańcy Marcelina, ale tej jego części, która leży po stronie gminy wiejskiej Szczecinek. – Od jakiegoś czasu trwa budowa ulicy Prusa (to już z kolei po stronie miasta – red.), a ciężarówki wożą ziemię około kilometra asfaltową drogą gminną na działkę, z właścicielem której domagali się na jej zwózkę – mówi jedna z mieszkanek pobliskich domów.

Sęk w tym, że gmina droga – choć z nawierzchnią bitumiczną – nie jest przystosowana do takich obciążeń. Zdaniem naszych rozmówców, droga w wyniku przejazdów ciężarówek zaczęła pękać. – Zgłosiliśmy to policji. Owszem, przyjechali, stwierdzili, że znaku zakazu jazdy dla ciężarówek nie ma i nic nie mogą zrobić – Czytelnicy mówią, że na ich prośbę gmina postawiła wówczas znak. – Co, z tego, skoro ciężarówki nadal jeżdżą, może rzadziej, bo część jedzie przez osiedle Marcelin do krajowej „dwudziestki” – mówią i dodają, że skierowali pismo do Urzędu Gminy obwiniając urzędników o brak reakcji co doprowadzić miało do uszkodzenia drogi. Nowej drogi, która powstała 3 lata temu.

- Sprawa trafiła do nas już kilka tygodni temu, postawiliśmy znak określający nośność naszej drogi do 8 ton, co ciekawe po jakimś czasie znak „wyparował” – denerwuje się wójt gminy Szczecinek Ryszard Jasionas dodając, iż nie zgadza się tym że urzędnicy nic w sprawie nie zrobili. – Na miejscu kilka razy na naszą prośbę była policja, spisywała kierowców, którzy wbrew przepisom jeździli ciężarówkami ta droga. Wykonaliśmy także dokumentację zdjęciową stanu drogi i będziemy dochodzić, aby winowajca doprowadził ją do poprzedniego stanu. Jeżeli tego nie zrobi, naprawimy na swój koszt, a potem będziemy dochodzić zwrotu.

Nasi rozmówcy dodają, że ziemię woziły pojazdy jednej z firm podwykonawczych.

O wyjaśnienia poprosiliśmy Przemysława Kowalczyka, dyrektora w firmie Pol-dróg, która ulicę Prusa wykonuje, który powiedział, że sprawę sprawdzi, bo o niej nie słyszał. Na drugi dzień powiedział nam, że temat jest „zamknięty” i ciężarówki nie będą już jeździć tą droga. Sprawa naprawy ewentualnych szkół zostanie rozwiązana między wykonawcą a firmą.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie