Myśliwi ze Szczecinka poszukiwani przez policję. Prawda była banalna

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Policja odnalazła - a raczej odnaleźli się sami - dwóch myśliwych ze Szczecinka, którzy przez dwa dni nie dawali znaku życia. Okazuje się jednak, że panowie nie byli na polowaniu, a jedynie – lub aż – „zasiedzieli się" u kolegi.

Policjanci ze Szczecinka otrzymali sygnał o dwóch myśliwych, którzy mieli się wybrać na polowanie i przez dłuższy czas nie nawiązywali kontaktu z bliskimi. - O zaginięciu mężczyzn policjanci zostali powiadomieni (19.04) przez ich żony, które nie mogły skontaktować się z mężami, którzy 17 kwietnia wyszli na nocne polowanie i od tamtego czasu nie kontaktowali się z bliskim ani nie odbierali telefonicznych połączeń – informuje aspirant Anna Matys, rzeczniczka prasowa komendy policji w Szczecinku.

Sygnał postawił na nogi służby ratunkowe. Policjanci – wraz z innymi myśliwymi, druhami z OSP – rozpoczęli poszukiwania na terenie leśnym, na okolicznych torfowiskach i w leśniczówce. Koniec końców panowie znaleźli się sami, gdy dotarła do nich informacja, iż są poszukiwani. - Zadzwonili na numer alarmowy i poinformowali, że znajdują się oni na parkingu lokalu gastronomicznego kilka kilometrów za Szczecinkiem – dodaje Anna Matys. - Mężczyźni zaskoczeni wszczętymi poszukiwaniami i zaangażowaniem tak wielu osób nie umieli wyjaśnić dlaczego przez dwie doby nie kontaktowali się ze swoimi bliskimi i nie poinformowali ich o miejscu swojego pobytu. Stwierdzili, że po polowaniu udali się do znajomego, z którym wspólnie spożywali alkohol.

- Cała sytuacja to nieporozumienie, myśliwi w tych dniach nie byli na polowaniu, co można sprawdzić w książce ewidencji polowań, nie mieli także oczywiście broni – mówi prezes koła łowieckiego, w którym doszło do incydentu.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kier

Jak smutnym miastem.musi byc szczecinek i autor tych wypocin zeby pisac o dwoch osobach ktore poszly do kolegi sie napic... Pewnie gdyby nie byli to mysliwi autor wypocin nawet by o tym nie wspomnial... PAN RAJMUND W. SMIALO MOZE STARAC SIE O ETAT W GW

Dodaj ogłoszenie