Po 80 latach w lesie koło Szczecinka upamiętniono zamordowanego Polaka [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Bliscy Bolesława Stachowiaka składają kwiaty na miejscu jego kaźni
Bliscy Bolesława Stachowiaka składają kwiaty na miejscu jego kaźni Rajmund Wełnic
Samotny krzyż na skraju lasu na pograniczu Wielkopolski i Pomorza Zachodniego. Jedyny ślad po Bolesławie Stachowiaku, powieszonym publicznie przez gestapowców za romans z Niemką.

Do przejmującej uroczystości w lesie doprowadził Dariusz Trawiński, pasjonat historii Szczecinka, który tropi ślady zbrodni sowieckich i niemieckich w czasie II wojny światowej i tuż po niej na Ziemi Szczecineckiej. Dariusz Trawiński na ślady takich historii z okolic Szczecinka natrafił m.in w książce Andrzeja Zientarskiego „Represje gestapo wobec polskich robotników przymusowych na Pomorzu Zachodnim 1939-1945”. Tam opisana jest historia Bolesława Stachowiaka, żołnierza wziętego do niewoli podczas walk we wrześniu 1939 roku.

Jako robotnik rolny pracował u niejakiego Moggego w Wilczych Laskach koło Szczecinka. I także poznał miejscową Niemkę Anne Lise, z którą miał romans. Kobieta zaszła z Polakiem w ciążę. Dla nazistów związek Aryjki z podludźmi - üntermenschami był „rasową hańbą”…Scenariusz był zwykle taki sam – młodzi ludzie, mimo wojny, w której walczyły ich narody, zakochiwali się w sobie. Choć robotnikom przymusowym w III Rzeszy kategorycznie zakazywano związków i bliskości z Niemkami pod karą śmierci. „Spółkowanie z kobietą niemiecką lub z mężczyzną niemiecka względnie zbliżenie niemoralne do nich będzie karane śmiercią” (pisownia oryginalna) – czytamy w obwieszczeniu, które było oznajmiane każdemu Polakowi i Polce kierowanemu na roboty. Zasłona – społecznego tabu i milczenia – spadała na ofiary niemieckich mordów na Polakach, robotnikach przymusowych w III Rzeszy. Mowa o mężczyznach powieszonych przez władze niemieckie za romanse z Niemkami. Dokładnych danych nie ma, ale szacuje się, że spotkało to w czasie wojny kilkuset Polaków.

Na wniosek gestapo z Piły Bolesław Stachowiak został aresztowany i publicznie powieszony jesienią 1942 roku przy drodze do Wilczych Lasek. Dziewczynę – zachowało się ich wspólne zdjęcie – potępiono, obcięto włosy i wysłano do obozu koncentracyjnego. Nic nie wiadomo o jej – i dziecka – późniejszych losach. Dariusz Trawiński widział akta zbrodni, które są w posiadaniu Komisji ds. Badania Zbrodni Na Narodzie Polskim. Na tej podstawie ustalił miejsce kaźni: drogę, na którą – ku przestrodze – Niemcy zagonili polskich robotników, aby obejrzeli egzekucję. – Nie wiadomo, gdzie jest grób Bolesława Stachowiaka, można się tylko domyślać, że gdzieś w pobliżu, bo samochód, na który zabrano jego ciało wrócił po godzinie do Wilczych Lasków – nasz rozmówca na własną rękę ustawił krzyż w miejscu śmieci Polaka.

Teraz – razem z oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej i leśnikami z Okonka – doprowadził do postawienia w tym miejscu tablicy pamiątkowej, na której opisano tragiczny los Bolesława Stachowiaka. W uroczystości wzięli udział jego bliscy – siostrzeniec Jan Jerzyk z rodziną. - Dziękuję za możliwość spotkania i upamiętnienia tragicznego losu naszego bliskiego – mówi Ziemowit Surmela, kuzyn zamordowanego. - Bolesław był robotnikiem przymusowym, a tak naprawdę niewolnikiem, który musiał pracować dla Niemców.

Kwiaty pod krzyżem złożyli także leśnicy, samorządowcy ze Szczecinka, uczniowie z pobliskiej szkoły w Lotyniu, dla których okazało się to żywą lekcją historii. Dzięki determinacji Dariusza Trawińskiego każdy, kogo los zaprowadzi do krzyża będzie mógł przeczytać, kogo on upamiętnia i poznać los Bolesława Stachowiaka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na szczecinek.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie