Razem dla Aurelki. Na ratunek dziewczynce walczącej z guzem mózgu

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Aurelka
Aurelka archiwum rodzinne
Aurelia, nastolatka z Mirosławca, zachorowała na nowotwór. Zbiórka pieniędzy na terapię ratującą życie wywołała pospolite ruszenie serc. Trwa wyścig z czasem, bo jest go coraz mniej na zebranie wielkiej kwoty.

Aurelia chodzi do siódmej klasy szkoły w Kaliszu Pomorskim. W marcu skończyła 13 lat. – To nasz jedyne, długo wyczekiwane dziecko – mówi pani Joanna, mama Aurelii. Pewnego dnia córkę zabolała głowa. - Pewnie musi się przyzwyczaić do nowych okularów – pomyśleli rodzice.

Niestety, stan dziewczynki pogarszał się w dramatycznie szybkim tempie. Zaczęły ją boleć oczy, pojawiły się problemy z widzeniem i równowagą. Wyjazd do szpitala w Szczecinie, badanie tomografem i diagnoza, która ścina z nóg każdego rodzica. Guz mózgu.

Kolejne informacje są – o ile to w ogóle możliwe – jeszcze gorsze. Nowotwór ulokował się na pniu mózgu, jest rozlany i nieoperacyjny. Biopsja niemożliwa z uwagi na ulokowanie guza. Podejrzenie: glejak. Wizyta w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie kolejne badania i biopsja potwierdzają fatalną diagnozę. Następne konsultacje lekarskie, rezonans, radioterapia. Z 30 zaplanowanych sesji dziewczynka przyjęła już ponad 20. To daje nadzieję, ale niewielką, bo w Polsce możliwości są ograniczone do leków oraz radioterapii.

Szansą na życie i zdrowie jest terapia w USA, gdzie profesor Stergios Zacharoulis z Nowego Jorku wdraża terapię polegającą na podaniu leku bezpośrednio do guza. Aurelia zakwalifikowała się do eksperymentalnego leczenia, a miejsc jest tylko kilka. Koszt ogromny, przekraczający możliwości rodziny.

- Do 5 maja musimy zebrać milion złotych (całość kwoty na terapię to 400 tys. dolarów, około 1,7 mln zł) – pisze pani Aleksandra, przyjaciółka rodziny. - W tym celu organizujemy akcję „Razem dla Aurelki”.

Z pomocą pośpieszyli mieszkańcy z całego regionu, miasto za miastem, wieś za wsią. Pomagają media. To istne pospolite ruszenie serc. Organizowane są akcje charytatywne, loterie, licytacje, różne imprezy. Trwa także zbiórka w Internecie (link do zbiórki na portalu siepomaga – www.siepomaga.pl/aurelia-maczkowska). tu link do zbiórki

Prym wiodą matki, które zaangażowały się z całego serca w pomoc dla Aurelki. Bo nikt nie chciałby usłyszeć z ust dziecka to co słyszy pani Joanna: - Mamusiu, jak umrę, to nie zapomnisz o mnie? Ten guzek lubi zabierać dzieci?

Dziewczynkę trzeba uratować, na przekór wszystkiemu. Aurelia to duma nie tylko rodziców. Świetna uczennica, która wygrywa wiele konkursów na poziomie krajowym. Lubi się uczyć, jej pasją jest historia i język niemiecki. Sama także, dopóki zdrowie jej pozwalało, angażowała się we wszystkie możliwe akcje charytatywne. Teraz sama potrzebuje pomocy…

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie