Świętowanie 40 lat szczecineckiej Rebelii czas zacząć. Unikatowe zdjęcia

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Takie były początki Rebelii w latach 80...
Takie były początki Rebelii w latach 80... arch. Jarmila Góra
Udostępnij:
Zespół tańca współczesnego Rebelia ze Szczecinka wkroczył w jubileuszowy, 40 rok istnienia. Będzie się działo.

Tak, tak to już 40 lat… Szczecinecka Rebelia zaczyna świętowanie okazałego jubileuszu. - W ramach obchodów wydajemy kalendarz jubileuszowy, będzie oczywiście wielki koncert 1 maja – mówi Jarmila Góra, choreografka, twórczyni, serce i dusza Rebelii.

Już teraz jednak dawni i obecni rebelianci przesłali zdjęcia zespołu i jego członków na przestrzeni kilku już dekad. Powstanie z tego unikatowa wystawa, unikatowa, bo wiele z tych fotografii po raz pierwszy będzie pokazana publicznie. Są w nich szczególnie cenne, z początków istnienia Rebelii z lat 80. XX wieku.

CZYTAJ TEŻ:

Rebelia od początku do końca to ukochane „dziecko” Jarmili Góry. Za datę utworzenia zespołu przyjmuje się 1 maja 1982 roku, gdy Zbigniew Butkiewicz, ówczesny szef Szczecineckiego Ośrodka Kultury, zatrudnił Jarmilę Górę, świeżo upieczoną absolwentkę choreografii. – Przyjechałam do Szczecinka „za mężem” – wspomina instruktorka, która ma barwną biografię. Urodziła się w czeskiej Pradze, dzieciństwo spędziła w Afryce, dorastała w Warszawie, a zawodowo związała się ze Szczecinkiem. Zalążki formacji tanecznej pojawiły się szybko, choć nazwa Rebelia przyszła nieco potem. – Prowadziłam grupy tańca towarzyskiego dla dorosłych i dzieci, ale to taniec współczesny okazał się moim powołaniem – wspominała na 25-lecie Rebelii Jarmila Góra.

Kandydatów na przyszłych „rebeliantów” szukała wtedy z mężem odwiedzając szczecineckie dyskoteki wypatrując utalentowanej tanecznie młodzieży. – Dziś nazywa się to castingiem, wtedy mniej nowocześnie: selekcją – mówiła się twórczyni zespołu. Pierwsza Rebelia była więc całkiem dorosła, dopiero z czasem Jarmila utworzyła grupy dziecięce. I to okazało się wielką siłą i magnesem przyciągającym kolejne pokolenia małych tancerzy. – Lubię dzieci i świetnie mi się z nimi pracuje, a bez tego nie ma mowy o osiągnięciu czegoś z nimi – mówiła J. Góra. Taniec współczesny daje nieograniczone pole dla wyobraźni przy wymyślaniu nowych układów choreograficznych, kostiumów scenicznych, scenografii, a nawet fryzur. – Inspiracje są różne, np. ostatnio widziana reklama społeczna z dzieckiem chorującym na białaczkę – wyjaśniała instruktorka. – Pytana, skąd biorę pomysły, odpowiadam, że z głowy.

W ciągu 40 lat przez szeregi „rebeliantów” przewinęło się ponad tysiąc osób, z czego na poważnie z tańcem związanych było ponad pięciuset. To cała armia tancerzy, którzy na swoim koncie mają niezliczone laury z wielu konkursów, przeglądów i festiwali. – Przyznam jednak szczerze, że nie lubię się ścigać na scenie i nie cierpię konkursów, bo to nie ma nic wspólnego z twórczością – mówiła J. Góra. – Walka o miejsca zabija magię sztuki, bo taniec to przecież nie jest sport jak piłka nożna.

Dziś Rebelia to cztery grupy wiekowe – najmłodszych 7-9-latków, nieco starszych 10-12-latków oraz 13-16-latków oraz nieco starszych tancerzy hobbystów. Chętnych do zajęć co roku jest więcej niż miejsc, bo Rebelia ma już swoją markę. – Nabór ogłaszamy na początku roku szkolnego, potem dołączyć mogą już tylko prawdziwe perełki – wyjaśnia Jarmila i przyznaje, że z roku na rok coraz ciężej natrafić na talent, bo poziom sprawności naszych dzieci jest coraz gorszy. – Z trudem znajduje się dziecko, które potrafi zrobić pełen skłon do ziemi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie