Szczecineckie przystanie widziane z lodu w połowie lat 80. XX wieku [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Przystań LOK, 1984
Przystań LOK, 1984 Władysław Król
Udostępnij:
Z trzech przystani nad szczecineckim Trzesieckiem uwiecznionych w zimowej scenerii przez Władysława Króla w połowie lat 80. ostała się tylko jedna.

Władysław Król to szczecinecki fotograf, który od kilkudziesięciu lat uwiecznia życie miasta i jego mieszkańców. W zimie 1984 roku wybrał się na spacer po zamarzniętym jeziorze Trzesiecko. W piękną pogodną niedzielę – korzystając z niezwykłej perspektywy jaką dawała tafla lodu – uwiecznił trzy drewniane przystanie: obiekty Ligi Obrony Kraju, stanicę leśników i kąpielisko miejskie, zwane też Lechią lub plażą płatną.

CZYTAJ TEŻ:

Dwie z nich – traf chciał, że najmłodsze, bo wzniesione już w Polsce Ludowej, nie przetrwały do naszych czasów. Ocalały jednie drewniane budowle Lechii, poniemieckiej plaży Blücherbad, też już niestety coraz mocniej sfatygowane.

Przystań LOK

Zacznijmy od przystani LOK znajdującej się na wysokości ulicy Parkowej. Powstała jakoś w latach 60. XX wieku, na terenie tym drewnianą przystań postawiły zakłady sprzętu instalacyjnego A22, znane potem bardziej jako Polam (dziś Elda). Wkrótce jednak obiektem władała już Liga Obrony Kraju, sukcesorka dawnej Ligi Morskiej i Ligi Przyjaciół Żołnierzy. W Szczecinku miała okazałą siedzibę w kamienicy przy ulicy Ordona, dosłownie rzut kamieniem od parku i przystani.

LOK prowadził szeroką działalność: szkolił kierowców, prowadził sekcję strzelecką i klub żeglarski biorąc ze władanie wspomnianą przystań, którą dzierżawił od miasta. Na przełomie lat 60. i 70. już sama Liga postawiła na wodzie słynny hangar.

Hangar na jeziorze Trzesiecko dożył 40 lat, z uwagi na stan techniczny został rozebrany w roku 2007. Do końca był własnością LOK-u, ale został sprzedany dotychczasowemu najemcy, który powadził tam tawernę. Ligi nie było stać ani na utrzymanie hangaru, ani ja jego rozebranie. Hangar przeżył przystań LOK-owską. Drewniany obiekt spłonął jakoś na przełomie XX i XX wieku. Resztki konstrukcji trzeba było wkrótce potem rozebrać. Dziś po obiekcie będącym dumą szczecineckich żeglarzy zostało niewiele, a resztki betonowego nabrzeża odgrodzone prowizoryczną siatką nie dodają uroku temu reprezentacyjnemu miejscu.

Przystań leśników

Przechodzimy do przystani leśników. Charakterystyczny budynek z wieżyczką obok dzisiejszej restauracji Jolka i hotelu Active w szczecineckim parku na wysokości ulicy Jeziornej został wzniesiony w latach 60. przez leśników.

W roku 2006 ratusz zlecił jej rozbiórkę z uwagi na zagrożenie konstrukcyjne. Trudno nam dokładnie prześledzić zmiany własnościowe przystani leśników. Już w latach 70. była własnością powiatu i działał tam ośrodek sportów wodnych. W latach 80. całkiem nieźle prosperował tam sklep żeglarski Intersport, później przez prawie dwie dekady siłownia As i sklepik wędkarski. Po rozbiórce prywatny inwestor kupił teren i postawił tu pub irlandzki.

Plaża Lechia
Ostała się tylko szczecinecka plaża Lechia, która jest już oficjalnym zabytkiem wpisanym do rejestru. Przed wojną nazywało się Blücherbad, na pamiątkę pruskiego pogromcy Napoleona, który swego czasu służył w Szczecinku.
Wyznaczono na nie teren w parku miejskim przylegającym do ulicy Blücherstrasse (dzisiejsza Mickiewicza) na wysokości ówczesnej ulicy Wrangelstrasse (Kamińskiego). Dodajmy, że rozwój szeroko pojętej turystyki w ówczesnym Neustettin długo hamował brak praw własności miasta do jeziora Trzesiecko, które do 1903 roku należało do państwa pruskiego. Wtedy to miasto odkupiło 27 hektarów ziemi nad jeziorem z przeznaczeniem na park za 102 tysiące marek. Kredyt ten planowano spłacić w roku 1962…

Tu też powstało kąpielisko Blücherbad. Część obiektów plażowych powstała w roku 1926, resztę dobudowano już w latach 30. XX wieku. Pomosty wyznaczały dwa baseny – bliżej brzegu dla osób niepotrafiących pływać i dalszy dla pływaków. Ogromną atrakcją były dwie wieże do skoków do wody: trzy- i pięciometrowa, a także zjeżdżalnia i trampolina. Istniały jeszcze kilkanaście lat po wojnie. Później zbudowano nowe pomosty, które jakoś trzymały się jeszcze do początków naszego stulecia. Ciekawostką z okresu międzywojennego było wysypanie na Blücherbad transportu piasku z plaży w Kołobrzegu przywiezionego do Szczecinka pociągiem.

Kolekcję zdjęć Władysława Króla uzupełniamy archiwalnymi zdjęciami szczecineckich przystani.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie