Szczecinek w epoce Edwarda Gierka. Zdjęcia naszego Czytelnika z lat 70. [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Dorożka na ulicach Szczecinka
Dorożka na ulicach Szczecinka Franciszek Jaśkielewicz
Udostępnij:
Zdjęciami dawnego Szczecinka zechciał się z nami podzielić Franciszek Jaśkielewicz ze Szczecinka. Fotografował Szczecinek w latach 70. ubiegłego wieku. To dekada rządów na kredyt Edwarda Gierka, I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Franciszek Jaśkielewicz osiedlił się w Szczecinku w roku 1958, gdy jako ośmiolatek przyjechał z rodzicami z Grodzieńszczyzny, z ostatnią już powojenną falą repatriantów z dawnych Kresów II Rzeczpospolitej. – W latach 1971-76 byłem kierownikiem budowy w Miejskim Zakładzie Budownictwa Mieszkaniowego, poprzednika dzisiejszego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej – opowiada pan Franciszek, który amatorsko zajmował się wówczas fotografią. Miał porządny, jak na ówczesne czasy, radziecki aparat Zenit. Sam wywoływał też zdjęcia w domowej ciemni. – Z racji moich obowiązków służbowym dokumentowałem na polecenie szefa MZBM stan techniczny wielu budynków – Franciszek Jaśkielewicz wspomina, że firma kupowała mu w tym celu klisze, odczynniki i inne materiały fotograficzne.

CZYTAJ TEŻ:

Okres tej zawodowej aktywności przypadł na pierwszą połowę lat 70. XX wieku, z punktu widzenia historii Szczecinka i jego poniemieckiej zabudowy kluczową. To wtedy, ponad dwie dekady po wojnie przypadło chyba najwięcej rozbiórek. Część starej zabudowy nie nadawała się już do uratowania. Często też nie warto było tego robić, bo parterowe chałupki z muru pruskiego nie przedstawiały wielkiej wartości. Inna sprawa, że niemal kompletnie zaprzestano w tamtym okresie bieżących remontów i wiele kamienic oraz domów już wówczas była w opłakanym stanie technicznym. Ale też całkiem sporo budynków zniszczono dość bezmyślnie dewastując miejski krajobraz. W pierwszych latach epoki Edwarda Gierka, I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Szczecinek przeżywał burzliwy rozwój. Powstawały nowe zakłady, osiedla mieszkaniowe, czy ulice. Wraz z nimi odchodził w niebyt dawny Szczecinek.

Tym większą wartość mają zdjęcia pana Franciszka dokumentujące przemijające szczecinecki klimat, zapomniane zaułki, na których dziś już niekiedy trudno rozpoznać wciąż istniejące ulice. – Miałem tych zdjęć naprawdę sporo, ale jakoś przez lata się rozeszły po ludziach – przyznaje Franciszek Jaśkielewicz. – Zebrałem to co ocalało i przekazuję do „Głosu” w nadziei, że wielu mieszkańców Szczecinka z rozrzewnieniem przypomni sobie miasto z lat swoje młodości. A może ktoś ma więcej zdjęć i chciałby się nimi podzielić z Czytelnikami? Zachęcam do tego.
Z kolekcji naszego Czytelnika wybraliśmy kilka, naszych zdaniem najciekawszych ujęć. Oto przenosimy się na ulicę Bohaterów Warszawy w początków lat 70.. Widzimy ciąg kamienic na wysokości dawnego domu towarowego PSS Społem zwanego przez mieszkańców „blaszakiem”. Dziś gmach przechodzi kolejną przebudowę i stał się galerią handlową o wdzięcznej nazwie Aria. „Blaszak”, jak tamte czasy był całkiem nowoczesną i efektowną konstrukcją, zwłaszcza w otoczeniu zapuszczonej zabudowy śródmieścia. Swoją nazwę zawdzięczał elewacji z aluminiowej blachy. „Blaszak” powstał w połowie dekady Gierka w miejsc wyburzonych domów. Na zdjęciu pana Franciszka nie widać go, ale najpewniej budowa wówczas jeszcze trwała lub nawet się nie zaczęła. Warto też zauważyć, że zburzono także kamieniczkę z zakładem fryzjerskim, ostatnią w rzędzie. Powiększono tym samym plac pod działające do niedawna targowisko Manhattan.

Kolejna fotografia pokazuje ulicę Wyścigową sprzed czterech dziesięcioleci. Panu Franciszkowi udało się uchwycić moment przed rozbiórką dwóch domów przylegających do solidnej kamienicy, w której wówczas mieścił się zakład mechaniczny. Mieszkałem w pobliżu i pamiętam to doskonale. W czasach niemieckich przy Wyścigowej (także w budynku naprzeciwko) była odlewnia żeliwa. Dziś w budynku widocznym na zdjęciu jest sklep ogólnobudowlany.

I na koniec absolutny hit, czyli zdjęcie… tygrysa przechadzającego się z trenerem wzdłuż linii bocznej na stadionie piłkarskim Darzboru. To także lata 70.. – Pamiętam, ze przyjechał wtedy do Szczecinka cyrk, a jego pracownicy zamówili mecz z drużyną Darzboru – mówi Franciszek Jaśkielewicz. – Wynik meczu jakoś mi wyleciał z głowy, ale nie mogłem przepuścić okazji, gdy przed trybunami zaczął paradować tygrys na smyczy. Chyba przy takiej asyście naszym piłkarzom nie przyszło już nigdy wcześniej i później grać.

Serdecznie zachęcamy naszych „Czytelników” do podzielenia się swoimi zdjęciami Szczecinka i okolic z lat powojennych. Fotografie po zeskanowaniu wrócą do właścicieli w stanie nienaruszonym. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny 94 37 488 18 lub mailowy [email protected]

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie