Tak świętowano Dzień Dziecka w Szczecinku w PRL i przed II wojną światową GALERIA

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Przemarsz dzieci w Dniu Dziecka przez plac Wolności w Szczecinku, lata 80 Archiwum Państwowe Koszalin o/Szczecinek
To na pewno jedno z sympatyczniejszych świąt w kalendarzu. Jak kiedyś obchodzono Dzień Dziecka w Szczecinku?

W szczecineckim oddziale Archiwum Państwowego w Koszalinie zachowały się kroniki Młodzieżowego Domu Kultury w Szczecinku. Dla popularnego „emdeku” Dzień Dziecka z oczywistego powodu był absolutnie kluczowym świętem, więc nic dziwnego, że w kronikach zachowała się bogata dokumentacja z obchodów.

MDK organizował cykl imprez – od zawodów sportowych dla przedszkolaków, przez festyny, koncert i prezentacje kulturalne dzieci i młodzieży na muszli koncertowej. Była i część oficjalna z przekazywaniem przez władze Szczecinka klucza do miasta na schodach ratusza.

CZYTAJ TEŻ:

Ale okazuje się, że święto dzieci – choć formalnie wprowadzone do kalendarza dopiero po wojnie – istniało już w przedwojennym Neustettin. Niezawodny Łukasz „bronx” Chmielewski z portalu historycznego szczecinek.org wyszperał zdjęcia z okresu międzywojennego, które pokazywały jak w ówczesnym Szczecinku obchodzono dzień dziecka. - W dzień dziecka, dzieci ze wszystkich szkół z Neustettin szły w wielkim pochodzie na dworzec skąd koleją jechały do Stadtwald, czyli do Czarnoboru i tam odbywały się różne gry i zabawy – pisze Łukasz prezentując zdjęcia z rynku (obecny plac Wolności) i sprzed dworca kolejowego.

Stadtwald, czyli Czarnobór, czyli Polskie Sosny

W Czarnoborze – kilka kilometrów od miasta – na łonie natury trwała potem całodzienna zabawa. Ciekawostka – zdjęcia pokazują wymarsz dzieci jeszcze z czasów przed dojściem do władzy Adolfa Hitlera i już po tym kakcie. Po czy to poznać? Na zdjęciu sprzed dworca kolumna dzieci nie maszeruje pod znakiem swastyki, ale flagą Niemiec z czasów epoki Republiki Weimarskiej (1919-1933) w kolorach czarnym, czerwonym i żółtym. Po wojnie Niemcy wróciły do tych barw. Natomiast na zdjęciu spod ratusza nad pochodem powiewają flagi III Rzeszy.

W Stadtwald – czyli lesie miejskim – w okresie międzywojennym powstał Kinderheim, czyli ośrodek wypoczynkowy dla dzieci. Miejsce było idealne na piknik – tuż obok las, jezioro. Do tego idealny dojazd z miasta, bo stacyjka kolejowa była odsłownie o kilkaset metrów obok.

Dzień Dziecka w Szczecinku w PRL

Więcej informacji o tym, jak dzień dziecka w Szczecinku wyglądał po wojnie mamy od Krzysztofa Subocza, który w latach 70. i 80. XX wieku był instruktorem Młodzieżowego Domu Kultury. – To była jedna z ważniejszych imprez w naszym kalendarzu – wspomina. – Nie było wtedy długich weekendów, wolnych sobót, więc Dzień Dziecka zawsze organizowaliśmy 1 czerwca, zwykle popołudniami. Nie było jednego, dużego pikniku, bo też i nie było w Szczecinku miejsca, które mogłoby pomieścić większą rzeszę ludzi. Odbywały się więc pikniki w ogródkach jordanowskich i na terenach zielonych – przy ulicy Mickiewicza, Zielonej, Gdańskiej i Słowiańskiej. Były konkursy i zabawy. Ponadto tradycyjnie 1 czerwca na miasteczku ruchu drogowego (dziś skwer przy osiedlu Kopernika koło strefy wypoczynkowej) przeprowadzano masowe, bezpłatne egzaminy na kartę rowerową. Na kortach koło MDK (dziś w tym miejscu stoi centrum handlowe ze sklepem Lidl) przeprowadzaliśmy turniej tenisowy.

Krzysztof Subocz dodaje, że finansowo, rzeczowo i logistycznie MDK był tego dnia wspomagany przez placówki patronackie i Radę Dyrektorów (tworzyli ją szefowie największych szczecineckich firm). – Dziś byśmy powiedzieli, że byli to sponsorzy – mówi nasz rozmówca.

Dzień Dziecka, skąd to święto?

Sam Dzień Dziecka oficjalnie został stanowiony w roku 1954 przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych dla upowszechniania ideałów i celów dotyczących praw dziecka zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych i obchodzony od 1955 w różne dni roku w różnych krajach członkowskich ONZ.

Już przed II wojną światową Polski Komitet Opieki nad Dzieckiem zainicjował święto najmłodszych. Wypadało ono 22 września i obchodzone było od roku 1929. W święto dziecka po mszach w kościołach dzieci udawały się do szkół na uroczyste akademie, a następnie na przygotowane wycieczki i zabawy, w czasie których rozdawano słodycze, zakupione ze środków pozyskanych ze zbiórek publicznych.

W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej to święto obchodzono 1 czerwca nawet nieco wcześniej niż zarządził to ONZ. Zwyczaj taki przyjął się zresztą we wszystkich demoludach bloku wschodniego. Po raz pierwszy zorganizowano go w związku z akcją zbierania podpisów pod Apelem sztokholmskim, w którym apelowano o pokój i zakaz broni atomowej. Za ogólnoświatową akcją stał Związek Radziecki, który przeprowadził dopiero pierwszą próbną ekspozycję atomową i potrzebował czasu na zbudowanie arsenału nuklearnego.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie