Tragiczna historia Bornego Sulinowa. Groby na każdym kroku... [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Maskotka na mogile dziecka na cmentarzu radzieckim w Bornem Sulinowie
Maskotka na mogile dziecka na cmentarzu radzieckim w Bornem Sulinowie Rajmund Wełnic
Trudno o bardziej symboliczny i zarazem przejmujący obraz burzliwej historii Bornego Sulinowa i okolic niż groby kilku nacji, których połączyły miejscowe cmentarze.

Niezwykle zdjęcia mogił na terenach dawnego poligonu Gross Born wykonał Dariusz Tederko, pasjonat historii tych stron. Są tam obrazy poniemieckich, ewangelickich cmentarzy, po których w większości nie pozostał dziś ślad. Co najwyżej pojedyncze groby ukryte wśród krzewów i chaszczy.

CZYTAJ TEŻ:

- Zdjęcia przedstawiają poniemieckie nagrobki z cmentarza w Barkniewku koło Okonka – mówi Dariusz Tederko. – Dziś są już przeniesione do lapidarium na cmentarzu w Bornem Sulinowie.

W pobliżu Bornego Sulinowa jest także cmentarz żołnierzy radzieckich i cywilów zmarłych w czasie, gdy w pobliskiej bazie stacjonowały wojska sowieckie. Nieco dalej w lesie jest zaś cmentarz wojennych Polaków i Rosjan poległych w walkach o te ziemie w roku 1945.

Bliżej Kłomina są i mogiły jeńców alianckich – głównie rosyjskich – więzionych w stalagu i oflagu. To najczęściej groby masowe. – Nie ma obecnie najczęściej możliwości zlokalizowania grobu konkretnej osoby, właściwie tylko w razie ekshumacji i znalezienia nieśmiertelnika – nasz rozmówca opowiada, że rodziny zmarłych żołnierzy odwiedzają miejsca pochówków i przybijają do drzew symboliczne tabliczki z imionami bliskich.

Są i zdjęcia brzozowych krzyży na zbiorowych mogiłach. Szacuje się, że w czasie wojny w lasach koło dzisiejszego Kłomina pochowano około 12 tysięcy jeńców niemieckich obozów.

Stalag i oflag

Po Wrześniu 1939 roku do niewoli niemieckiej dostały się tysiące polskich żołnierzy. W okolicach Bornego Sulinowa – wówczas poligonu Wehrmachtu – utworzono wtedy stalag (obóz jeniecki dla szeregowców), do którego najpierw trafili polscy jeńcy.

W czerwcu 1940 roku – już po klęsce wojennej Francji - obóz przekształcono w Oflag D II Gross Born, w którym umieszczono polskich oficerów, a z czasem także alianckich, głównie Francuzów. Po agresji na Rosję Sowiecką w roku 1941 powstał tu także wielki obóz dla jeńców radzieckich zwany Stalag 302 Rederitz. Niemcy w początkowy okresie wojny brali do niewoli całe armie sowieckie, setki tysięcy i miliony żołnierzy wszystkich narodów ZSRR.

Ich los był nie do pozazdroszczenia – przetrzymywani w katastrofalnych warunkach, niedożywieni i schorowani wykorzystywani – wbrew konwencji genewskiej - byli do niewolniczej pracy w przemyśle wojennym. Naziści traktowali ich jak podludzi prowadząc niemal planową eksterminację, około pół miliona jeńców zginęło w obozach zakłady. Szacuje się, że pojmano około 5,7 milionów żołnierzy sowieckich, z czego wyzwolenia nie doczekało około 3,3 milionów. Co gorsza i potem byli traktowani przez władze sowieckie jako zdrajcy, dezerterzy, szpiedzy i wrogowie ludu. Spotykały ich liczne represje, wielu trafiło do łagrów, niewiele lepszych od obozów jenieckich. W sumie przez 12 tysięcy niemieckich obozów jenieckich przewinęło się w czasie wojny 18 milionów żołnierzy alianckich!

CZYTAJ TEŻ:

Niewiele lepszy był los niemieckich żołnierzy w obozach sowieckich. Za druty obozów trafiło w sumie ponad 3 miliony jeńców. Warunki bytowe, choroby i niewolnicza praca uśmierciła – według różnych szacunków – od 400 tysięcy do nawet miliona pojmanych Niemców. W łagrach siedzieli jeszcze długo po zakończeni wojny, ostatnich zwalniano już w połowie lat 50..

Z informacji IPN wynika, że zmarłych polskich jeńców chowano początkowo na obrzeżach starego niemieckiego cmentarza wsi Linde. Zachowała się notatka Polskiego Czerwonego Krzyża (po jego auspicjami w roku 1948 dokonano oględzin zdewastowanych już Oflagu DII i Stalagu 302 oraz dwóch cmentarzysk obozowych). Trafnie – potwierdziły to wykopaliska wykonane już w XX wieku - szacowano w nich liczbę pochowanych żołnierzy radzieckich na 10-11 tysięcy, a Polaków, Francuzów, Jugosłowian i Włochów na prawie tysiąc.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie