Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Handel w niedzielę? Co sądzą o tym mieszkańcy Szczecinka?

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Na dziś w niedzielę pracować mogą małe sklepy, pod warunkiem, że za ladą stanie właściciel lub jego rodzina, jak np. Żabka. Choć i większe omijają ten zakaz urządzając np. w sklepie czytelnię
Na dziś w niedzielę pracować mogą małe sklepy, pod warunkiem, że za ladą stanie właściciel lub jego rodzina, jak np. Żabka. Choć i większe omijają ten zakaz urządzając np. w sklepie czytelnię Rajmund Wełnic
Przywrócenie handlu w niedziele było jednym z motywów przewodnich niedawnej kampanii wyborczej. Okazuje się, że sprawa na nadal mocno dzieli społeczeństwo, a przeciwników handlu w niedzielę zdaje się przybywać.

Postulat zniesienia zakazu handlu w niedzielę (obecnie obowiązuje przepis, że handlowe niedziele są tylko kilka razy w roku) zgłaszała głównie Koalicja Obywatelska. Po wyborach i powołaniu rządu koalicyjnego temat nieco ucichł, bo i w gronie koalicjantów zdania, jak tę sprawę załatwić, są podzielone. Ale – jak donosi portal busisessinsider.pl – KO nie odpuszcza: chce, aby zniesienie zakazu handlu w niedziele weszło w życie. Jednym z pomysłów jest, aby pracownik handlu miał wtedy dwa wolne weekendy w miesiącu oraz podwójne wynagrodzenie za pracę w dni wolne.

Portal przywołuje także najnowsze badania opinii publicznej – według UCE Research i Grupy Offerista, 46 proc. Polaków opowiada się za przywróceniem handlu w każdą niedziele. Ale aż 44 proc. rodaków jest temu przeciwnych. Tymczasem przed wyborami 54 proc. respondentów było za zniesieniem zakazu. Różnica dość wyraźna.

A co sądzą o tym przedsiębiorcy i związkowcy? Zdaniem Pawła Włocha, który w Szczecinku prowadzi m.in. restauracje Strefa Smaku i Zamek w Szczecinku, zakaz handlu w niedzielę ma niewielki wpływ na większą liczbę klientów w jego lokalach. - Szczególnie, jeżeli chodzi o restauracje takie jak nasze, do których ludzie przyjdą niezależnie od tego czy pracują czy też nie – mówi. - Choć może w wypadków fast food wolna niedziela lub święto zwiększa ruch minimalnie, góra o 10 procent. Po prostu jak ktoś zapomni zrobić zakupy na niedzielny obiad to zamówi kebab lub pizzę do domu. To tak, bo sam zakaz handlu w niedzielę moim zdaniem nie miał za cel dać czasu rodzinom na wspólne zajęcia, a miał aspekt religijny.

Jarosław Lewiński, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników Jeronimo Martins Polska (czyli Biedronki, największej polskiej sieci handlowej), jest już raczej pogodzony z tym, że sklepy w tej czy innej formie w niedzielę będą pracować. - Taki jest trend po ostatnich wyborach i idące w tę stronę zmiany zapowiadano w kampanii – mówi. - Jeżeli już handlowe niedziele mają wrócić w ogóle lub częściej, to naszym postulatem jest, aby wiele kwestii np. wynagradzania za pracę w ten dzień uregulować ustawowo. Możliwość wzięcia w zamian dnia wolnego w tygodniu też jest krokiem w dobrą stronę, ale jako związkowy bardziej wolimy, aby praca w ten dzień była dwa razy lepiej płatna niż w zwykły dzień. To sprawi, że pracownicy chcący dorobić będą się chętniej zgłaszać. Jeżeli tej sprawy nie załatwi się na poziomie ustawy to skazuje się nas na straszliwie trudne rozmowy z pracodawcami w kwestii zmian regulaminu wynagradzania. A i tak jesteśmy w lepszej sytuacji mając organizacje związkowe w wielkie sieci handlowej, gdzie możemy o to walczyć. Bo pracownicy mniejszych sklepów takiej możliwości mieć nie będą.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na szczecinek.naszemiasto.pl Nasze Miasto