MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Unikatowy bunkier kolidował z obwodnicą Szczecinka. Nie dało się go uratować [zdjęcia]

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Wejście do bunkra przy powstającej obwodnicy Szczecinka, rok 2018
Wejście do bunkra przy powstającej obwodnicy Szczecinka, rok 2018 Rajmund Wełnic
Ostatnie prace nad renowacją bunkra trzesieckiego w Szczecinku przypomniały historię innej, niezwykle unikatowej fortyfikacji Wału Pomorskiego, która nie miała tyle szczęścia i musiała zniknąć przy okazji budowy obwodnicy miasta.

Słynny bunkier trzesiecki, czyli B-Werk przy ulicy Kościuszki w Szczecinku od ponad dekady jest pod pieczołowitą opieką pasjonatów historii, którzy ciężką pracą odrestaurowali go zamieniając w muzeum Wału Pomorskiego. Ostatnio udało się im odtworzyć naturalne maskowanie stropu przenosząc na niego dziesiątki ton ziemi.

CZYTAJ TEŻ:

Podobnych obiektów w okolicach Szczecinka, i nie tylko, jest sporo. Większość w kiepskim stanie, gdyż po wojnie w obawie przed ponownym ich wykorzystaniem, celowo je uszkodzono pozbawiając cech bojowych lub po prostu wysadzając.

Taki los spotkał też unikatowy bunkier na północnych obrzeżach Szczecinka, nieopodal bliźniaczego B-Werka w dzielnicy Bugno (do dziś znajduje się na zalesionym wniesieniu za firmą Elda). Ale w takim stanie, choć ukryty pod zwałami ziemi, przetrwał do czasu budowy obwodnicy Szczecinka, którą wytyczono dokładnie w tym miejscu.

Projektanci powstającej wówczas obwodnicy poprowadzili ją tak, że na środku drogi (mniej więcej na wysokości wiaduktu na wylocie drogi krajowej nr 11 na Koszalin) znalazł się bunkier. I to nie byle jaki. – To schron ze studnią głębinową zaopatrujący w wodę pobliski B-Werk Panzerwerk 991 – mówił nam Krzysztof Kucharski, szczecinecki historyk, znawca fortyfikacji i współautor publikacji o umocnieniach Wału Pomorskiego. – To jedyny znany mi tego typu obiekt, bo zwykle B-Werki miały własne ujęcie wody. Chociażby z tego powodu warto go ocalić.

Schron został odkopany przez ciężki sprzęt wykonawcy obwodnicy, wolontariusze z muzeum Wału Pomorskiego w Szczecinku oczyścili wnętrze. W środku odkryto resztki pompy i dwóch rur, jedną na wodę, drugą z trójżyłowym kablem energetycznym.

Zabytku – mimo starań pasjonatów historii – nie udało się ocalić. Choć był pomysł, aby go przesunąć o kilkadziesiąt metrów, co jednak okazało się zbyt kosztowne i trudne logistycznie. Nie pomógł fakt, że bunkier nie był w rejestrze zabytków. Ostatecznie w roku 2018 został zburzony, a w jego miejscu poprowadzono drogę. Na szczęście przed tym specjaliści od fortyfikacji dokonali dokładnych oględzin, pomiarów i wykonali dokumentację unikatowego obiektu.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na szczecinek.naszemiasto.pl Nasze Miasto