Pasjonat komiksów ze Szczecinka i album odświeżonych komiksów Tadeusza Baranowskiego sprzed 40 lat

Rajmund Wełnic
Rajmund Wełnic
Mirosław Korkus z Tadeuszem Baranowski z okładką albumu
Mirosław Korkus z Tadeuszem Baranowski z okładką albumu Mirosław Korkus
Mirosław Korkus, szczecinecki pasjonat komiksów, miał niebagatelny udział w wydaniu komiksu klasyka gatunku Tadeusza Baranowskiego.

Miłośnikom komiksów Tadeusza Barnowskiego nie trzeba bliżej przedstawiać. To ikona nie tylko polskiego komiksu, twórca historii obrazkowych z profesorem Nerwosolkiem, Orient Menem, Smokiem Diplodokiem czy Kudłaczkiem i Bąbelkiem. Zaprojektował też postacie do animacji o kocie Fielemonie.

Dla Mirosława Korkusa ze Szczecinka, wielkiego pasjonata komiksów, Tadeusz Baranowski to postać kultowa. I właśnie za pomysłem pana Mirosława i z jego dużym udziałem ukazał się właśnie album „Dymki z Tintina jak dymek z komina”, na który założyły się komiksy polskiego rysownika, które w latach 80. XX wieku ukazywały się we francuskojęzycznym magazynie „TinTin”.

CZYTAJ TEŻ:

- Moja pasja doprowadziła do odnalezienia w tym magazynie belgijskich komiksów autora sprzed prawie 40 lat –

mówi Mirosław Korkus. - Doszliśmy do wniosku, że fajny byłby z tego album i... oto jest. Nie było lekko, niektóre komiksy trzeba było odświeżyć, bo oryginalne plansze dawno zaginęły. Niektóre było czarno-białe, więc podjąłem karkołomną próbę pokolorowania tych opowieści, a część trzeba było przetłumaczyć, co też się udało przy wsparciu osób życzliwych temu projektowi. Czy to sukces, czy dobrze wykonana praca, ocenicie sami.

Pan Mirosław spotkał się także z samym Tadeuszem Baranowskim, który dziś mieszka pod Warszawą, aby pokazać mu efekt żmudnych prac całego sztabu współautorów i skonsultować z nim różne kwestie.
- W tym miejscu chciałbym podziękować Tadeuszowi Baranowskiemu i Ani Baranowskiej za zaufanie i wszystkie komiksowe historie, Jarkowi Składankowi i wydawnictwu Kultura Gniewu, skromnemu Andrzejowi Górce za pomoc w tłumaczeniach i wszystkich, którzy mi kibicowali - to dzięki Wam się udało – dodaje Mirosław Korkus.

Jest też szansa, że swoim hobby pan Mirosław, na co dzień fotograf i pracownik Samorządowej Agencji Promocji i Kultury w Szczecinku, będzie miał okazję podzielić się z kolejnym pokoleniem. Co prawda jego pomysł stworzenia Czytelni Komiksów zgłoszony do budżetu obywatelskiego na rok 2021 nie przebił się w głosowaniu, a działalność nowej sekcji SAPiK „Zróbmy sobie komiks” dla dzieci (nauka rysowania historyjek obrazkowych i scenariuszy do nich, historia komiksów) torpedują na razie ograniczenia sanitarne, ale nasz rozmówca na pewno do nich wróci.

- Skąd fascynacja komiksami? –

zastanawia się Mirosław Korkus.

– Po prostu dorastałem w czasach, gdy nie było internetu, a komiksy przenosiły nas w kolorowy świat, uruchamiały wyobraźnię i - jak pisał Papcio Chmiel (Henryk Chmielewski – twórca słynnych przygód Tytusa, Romka i A’Tomka – red.) - bawiąc, uczyły. Wychowałem się na Tytusie, pracach Janusza Christy, Tadeusza Baranowskiego. Dziś praca przy albumie „„Dymki z Tintina jak dymek z komina” to spełnienie dziecięcych marzeń.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie