Morderczy maraton tańca w Białym Borze w latach 80. XX wieku [zdjęcia]

OPRAC.: Mariusz Rodziewicz
Ależ to musiała być impreza! W Białym Borze na początku lat 80-tych XX wieku organizowane były Maratony Tańca. Zapraszamy do obejrzenia wyjątkowych zdjęć z 4. edycji tego wydarzenia autorstwa znanego koszalińskiego fotografa Krzysztofa Sokołowa.
Ależ to musiała być impreza! W Białym Borze na początku lat 80-tych XX wieku organizowane były Maratony Tańca. Zapraszamy do obejrzenia wyjątkowych zdjęć z 4. edycji tego wydarzenia autorstwa znanego koszalińskiego fotografa Krzysztofa Sokołowa. Krzysztof Sokołów
Udostępnij:
Ależ to musiała być impreza! W Białym Borze na początku lat 80-tych XX wieku organizowane były Maratony Tańca. Zapraszamy do obejrzenia wyjątkowych zdjęć z 4. edycji tego wydarzenia autorstwa znanego koszalińskiego fotografa Krzysztofa Sokołowa.

To była impreza... Maratony tańca były szczególnie popularne w Polsce w latach 80. Miał i swoją edycję święta tańca (aczkolwiek pod koniec maratonów trudno to już było nazwać tańcem) Biały Bór.

W roku 1983 odbyła się już czwarta odsłona tej imprezy, której niewątpliwym atutem była wówczas wysoka nagroda dla zwycięskiej pary, która najdłużej wytrwa na parkiecie.
Wydarzeniu patronował wówczas dziennik „Głos Pomorza”. Zwycięzcy zainkasowali wówczas 12 tysięcy złotych. To nieco mniej niż wynosiła wówczas przeciętna miesięczna płaca. Było więc o co walczyć i nic dziwnego, że w białoborskim ośrodku kultury w sierpniową sobotę stawiło się kilkadziesiąt par z całego regionu.

- Maraton wygrał mój kolega, z którym chodziłem do technikum, Janusz Janecki z Miastka - wspomina Tadeusz Datta, trener i nauczyciel ze Szczecinka. - Nie pamiętam jak się nazywała jego partnerka. Są widoczni na zdjęciu nr 32. Tańczyli cała dobę z przerwami byłem tam wtedy przez około 30 minut popatrzeć. Jeszcze jedna ciekawostka: na początku nie wiedzieli jak oznaczyć zawodników chcieli najpierw flamastrami pisać nr na koszulkach, ale ktoś wpadł na pomysł i poszli do stadniny koni pożyczyć numery, które pozostały po międzynarodowych zawodach jeździeckich w .WKKW i stąd na tych plastronach widnieje CCI, nazwa międzynarodowa zawodów WKKW.

Regulamin pozwalał na przerwy na odpoczynek, skorzystanie z toalety i posiłek.

- W roku 1984 na maratonie w Nowej Soli przetańczyliśmy non stop 83 godziny - wspomina na łamach Gazety Lubuskej Andrzej Gliwa, tancerz z Zielonej Góy. - I zapadła decyzja. Jadą do Białego Boru w Koszalińskiem! Przetańczyliśmy tam sześć dni i sześć nocy, czyli 116 godzin 25 minut non stop. Kibicowała im kadra narodowa wioślarzy, którzy akurat mieli tam zgrupowanie.

A tak te imprezy wzmiankuje strona Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Białym Borze: - Ożywienie działalności nastąpiło w latach 1979 - 1989. MGOK stał się organizatorem jedynego na Pomorzu maratonu tańca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie